niedziela, 20 sierpnia 2017

Karteczkowo w sierpniu

Witajcie moje kochane.

Niesamowicie czas goni ,aż strach się bać ,że za chwilę będzie po okresie urlopowo-wakacyjnym.
Większość z nas jest rozleniwiona,a ja już w szczególności.
Chyba za dużo na słonku przebywałam i mi się bezpieczniki przepaliły z tej gorączki .
Na całe szczęście  karteczki do zabaw u Ani i Uli zrobiłam zaraz na początku miesiąca,tylko nie było okazji ich pokazać, bo mi się znowu wybyło z chałupki w dalekie strony:)
Ale o tym następnym razem i kilka foteczek z wojaży na bank będzie .

W sierpniu u Anulki w zabawie gościmy kolejną projektantkę,a jest nią Ania Kurtasz.
Projektantka Ania dała nam bardzo ciekawe i w sumie proste tematy,także problemu nie miałam żadnego, aby coś wymodzić .


No to "jadymy" z karteczkami :)
Pierwsza z szopką i czymś zielonym.
U mnie są to listki i mam nadzieję ,że tej zieleni jest wystarczająca ilość :)


Druga karteczka miała zawierać zajączka i 3 kwiatki .
Oczywiście nie mogłam się oprzeć,aby nie skorzystać ze stempelka naszej Gosieńki


I jako 3 karteczka- okazjonalna,która miała posiadać słoneczko i kolor żółty.
Nosz kurcze,jestem zaskoczona ,że mimo tak dużej ilości tego słonecznego kolorku wyszło tak fajnie.No i ta biedroneczka z serwetki nadała uroku całości .


Aniu mam nadzieję ,że wszystko gra na 102.

A na koniec karteczka do Ulci,która tak nam sprawę ułatwiła, że również szopkę/stajenkę  w sierpniu wymyśliła.


Oj byłaby lekka przesada,gdybym Anulkową karteczkę wrzuciła też do zabawy Uli.Dlatego powstała inna,a w grudniu będzie jak znalazł,bo bożonarodzeniowych karteczek nigdy dość.


Jeszcze tylko kolaż wszystkich karteczek i mogę być z siebie dumna,że dałam radę :)



A teraz lecę do swojej zabawy,tam z tego co zerknęłam namnożyło się sporo kolorowych i uskrzydlonych motylków,ależ się cieszę :)

Buziaki kochani :)

wtorek, 1 sierpnia 2017

Cykliczne kolorki -Sierpień 2017

Cześć moje mróweczki.

Wiem,że przyzwyczaiłam Was do długaśnych powieści,ale chyba okres wakacyjny w tym roku wybitnie mi nie służy w blogowaniu.
No po prostu zawsze coś innego wypadnie .
Jak to mówią "jak nie urok ,to sraczka"

Kochani dla przypomnienia dodam,że rok 2017 umija pod znakiem :


Kolorek na ten miesiąc wybrałam bardzo ciekawy .
Już sama jego nazwa wprawi Was w pewne zdziwienie.
Zresztą sami zobaczcie co przygotowałam .



Proszę się nie przestraszyć ,że znowu coś pomarańczowego szykuję ,skoro niedawno były ogniste kolorki .

Zasady wszystko wytłumaczą i mam cichą nadzieję ,że po przeczytaniu wytycznych będzie wilk syty i owca cała .

1.Każdy sam sobie szuka motylka ,którym w tym miesiącu się zainspiruje,wcale nie musi być ten banerkowy.
2.W postach najpierw pokazujecie jaki motyl Was zainspirował do stworzenia danej pracy,a potem już Wasza uskrzydlona praca.
3.Ilość kolorów  taka jaką posiada Wasz inspirujący wzorzec.
4.Swoich motyli szukamy po całym świecie ,także wybór kolorów mamy przeogromny. 




I to chyba tyle zasad podstawowych .
Reszta jak zawsze znajduje się w regulaminie .

I jak moje mróweczki ?
Pięknie ,przyjemnie,wakacyjnie ,cóż więcej chcieć,prawda? 
Znajcie me dobre serduszko ,bo w końcu jak wakacje to wakacje,bez trudności i udziwnień z mej strony.
Myślę ,że każdy znajdzie sobie coś dla siebie,a  zabawa  mimo okresu urlopowego będzie trwać w najlepsze.

A na sam koniec ,życzę Wam odrobiny chłodu,lodu ,abyście jakoś przetrwali te kilka dni gorąca.
Człowiekowi mózg się lasuje od tej spiekoty.
Jak tak dalej pójdzie ,to przeniosę się do lochów haha,znaczy przejdę do podziemia  czyli pownicy,bo tam chłodniej ,choć z przyjemnością może być zupełnie gorzej:)
Oj zdecydowanie mój mózg już się przegrzał,więc czas kończyć to pisanie. 

Buziaczki i pozdrowienia dla wszystkich. 



poniedziałek, 31 lipca 2017

Lipiec u Ulci

Witajcie kochane .
Dziś ostatni dzień lipca,więc z szybkością światła,ale niestety z kulawą nogą :( przybiegłam z karteczką na zabawę do naszej Uleńki.
Rzadko mi się zdarza dodawać coś na ostatnią chwilę ,ale lepsze to niż całkowite spasowanie .
No to najpierw  śliczniutki banerek


A tak wygląda moja skromna interpretacja.
Święta rodzina jest,troszkę tekturki falistej,jakaś koronka,gwiazdeczki  i karteczka gotowa.
Niestety fotka prześwietlona,ale nie mam dziś cierpliwości, aby cokolwiek powtarzać .


To tyle.
Do następnego klikania :))


czwartek, 27 lipca 2017

Zabawa karteczkowa u Ani

Czołem wszystkim :)

Zabawy karteczkowej u Anulki nie mogę odpuścić i choćby się waliło,paliło musiałam zrobić karteczki .
Ania też nigdy nie daje za wygraną i zawsze w pocie czoła,z jęzorem na wierzchu,w godzinach nocnych po pracy  stara się wyrobić z moimi wyzwaniami.
Po drugie nie od dziś wiadomo,że się bardzo przyjaźnimy i nie wyobrażam sobie ,aby mi jej kiedyś zabrakło.Teraz dzielnie znosi moje niebywanie w sieci,rozumie i wspiera w wielu sprawach .

Anusia dziękuję ,że zawsze jesteś na straży .

Wracając do tematu karteczkowego,na ten miesiąc tematy dla nas wymyśliła Iwonka .
Banerek pokaże co tam ciekawego mieliśmy do zdziałania .


Z braku czasu wykonałam tylko 3 karteczki ,skromne bo skromne ,bez szaleństw, ale zgodne z wytycznymi .

Jako pierwsza kartka,która miała mieć dwa serduszka.U mnie jest to karteczka ślubna,tylko napisu nie dałam ,bo nie mam haha :)
W razie czego coś sie wymyśli.


Następna karteczka miała zawierać laskę cukrową i taką znalazłam na papierze do owijania  prezentów 

Jako ostatnia kartka przypominająca lato .
U mnie to róża w pełnym rozkwicie,malowana promarkerami i motylek .
Muszę przyznać ,że ta kartka mi się  podoba najbardziej.Jest skromnie,ale kolorystycznie jak dla mnie idealnie.
Mam nadzieję ,że obdarowana też to potwierdzi :)



I na koniec obowiązkowy kolaż dla Anulki.



Trzymajcie się kochani :)
Dużo słoneczka Wam życzę,bo to co jest za oknem od wczoraj to przypomina jesień, a nie piękne lato.



piątek, 21 lipca 2017

Powrót

Witajcie kochani!
Jestem,wróciłam cała i zdrowa.
Mam nadzieję,że ktoś się cieszy,że w końcu jestem .Blog mi zarósł pajęczynami jak jakieś stare lochy w zamczysku,czas to powolutku odkurzyć .
Przyznaję bez bicia,że przyleciałam ani nie dziś ,ani nie wczoraj,tylko prawie dwa tygodnie temu zawitałam w domciu.
Wypoczęłam wyśmienicie,naładowałam co się dało ,w torby też poupychałam tego i owego .
Miałam się zabrać od razu za pisanie posta i nadrabianie wszystkiego co możliwe,ale jakoś się nie udało.
Były ważniejsze sprawy,typu działkowo-ogródkowe zaprawianie i ładowanie darów natury do słoików.
Wreszcie się uporałam z wieloma "fruktami",aktualnie tylko ogóry  spokoju mi nie dają ,ale już też w miarę wychodzę na prostą .
Będę pisać systematycznie,odwiedzać Was w miarę możliwości regularnie i jak zawsze rozśmieszać do bólu.

Zatem nie rozpisuję się zbytnio,bo nie za długo pewnie nowy pościk wleci.

Jednak aby samo powitanie po przerwie nie było tylko w treści to dorzucam w gratisie kilka foteczek z mojego pobytu na terenie Parku Narodowego ,w hrabstwie Somerset.
Cisza,spokój ,cudne,górskie widoki to jest to co tygryski lubią najbardziej .

Wybrałam się w tej rejon Anglii z moją córką  oraz  przyjaciółką ze swoją 8 letnią wnuczką .
Posiadłość ogromna,właściele mają ponad 400ha ziemi z przepięknym ,ogromnym ogrodem,basenem,kortem tenisowym ,hodowlą bażantów w celach łowieckich.
Z całego świata przyjeżdząją tu pasjonaci  łowiectwa i turyści .



Pozwólcie,że przez moment poprowadzę Was po ogrodach tejże posiadłości 




















Nasza mała przylepka ;)









Pogoda nam dopisała ,jak na Anglię  mieliśmy super słoneczko i do dyspozycji ogromny basen :)
Mieszkańcy sami byli zaskoczeni aurą ,że o tej porze mają tak piękne lato ,bo u nich to raczej w kwietnu i wrześniu bywa tak ładnie.
Co się dziwić ,w końcu Witkosia zjechała na wypoczynek,to musiało być ładnie haha :)






Podczas naszego pobytu trwały przygotowania do ślubu córki właścicieli tego ogromnego rancza.
Na zdjęciach widać jak ogromne namioty były stawiane na samą ceremonię zaślubin i potem weselisko.
Niestety nie udało się nam być na ślubie,ponieważ w tym samym dniu wylatywaliśmy już do kraju.







Jeszcze tylko kilka ujęć z nieba 







A nas sam koniec cała ja:)
Zmieniłam fotkę profilową na fb to i tu się pokażę ,a co ?
Szału nie ma,ale radością i optymizmem trzeba się dzielić, prawda ?



Uśmiecham się do Was serdecznie  i pozdrawiam ciepluśko :)